W fotografii ślubnej najpiękniejsze jest to, że każdy reportaż ma swój własny rytm. Czasem decyduje o nim pogoda, czasem architektura, a najczęściej – po prostu ludzie. U tej pary wszystko zagrało idealnie, tworząc dzień pełen słońca, luzu i świetnych kadrów.
Słońce od samego rana dawało nam genialne, plastyczne światło. Bańki mydlane wypełnione dymem towarzyszyły nam na zdjęciach plenerowych i zrobiły niesamowite wrażenie nie tylko na gościach, ale i na obiektywie. Zdjęcia zyskały filmowy, nieco surrealistyczny klimat z genialną dynamiką w tle. Wesele K&W odbyło się w Auli st. Nicolai w Bochni. To przestrzeń, która robi wrażenie od progu. Jest wysoka, klimatyczna i ma w sobie to “coś”, co ucieka od schematu typowych sal weselnych. Cegła i surowy, dostojny charakter auli rewelacyjnie kontrastowały z ciepłą, dynamiczną atmosferą na parkiecie. Zapraszamy do obejrzenia skrótu z tego dnia. Znajdziecie tu mnóstwo słońca, trochę dymnej magii i przede wszystkim – autentyczne, dobre emocje.